Dubicze Cerkiewne 2009

W zeszłym roku Dubicze tak bardzo urzekły nas swoją gościnnością i krajobrazem, iż obydwa tegoroczne staże postanowiliśmy również tam zorganizować.
Pierwszy odbył się w dniach 10-14 czerwca, a kolejny 14-23 sierpnia. Staż czerwcowy poświęcony był głównie nauce i doskonaleniu form ręcznych, ale nie zabrakło też wyczerpujących treningów wolnej walki . Krótko, ale intensywnie. Wśród uczestników znalazła się liczna ekipa z Torunia oraz stali bywalcy z sekcji warszawskich. Treningi ciągnęły się często do późnych godzin wieczornych, pomimo iż pogoda nie zawsze dopisywała. Okazało się, iż najmłodsi uczestnicy stażu również nie próżnowali, bacznie obserwując dorosłych, a po powrocie próbowali swoich sił w piaskownicy (ku zgrozie opiekunów). W sierpniu intensywność została rozłożona w czasie, ponieważ staż trwał aż 10 dni. Tematem przewodnim treningów była nauka form z bronią krótką, ćwiczenia utwardzające ba kao, techniki rzutów i obaleń oraz techniki obrony przed rzutami.
W stażu udział wzięli w większości uczniowie sekcji warszawskich oraz nasz brat z Wielkiej Brytanii. Wielu z nas stawiało swe pierwsze w życiu kroki z bronią, kilku starało się opanować jedną z najtrudniejszych form w systemie, a dla niektórych niewątpliwie nadszedł moment przełomowy w ćwiczeniu tradycyjnego kung-fu.
Słoneczna i ciepła pogoda sprzyjała zarówno treningom, jak i wieczornym ogniskom, które ciągnęły się często do białego rana. Dopiero w ostatni dzień Dubicze Cerkiewne pożegnały nas deszczem, tak jakby już nie mogły się doczekać kolejnej naszej wizyty!


No to prawda nie ma to jak Dubiczański starzyk. Mnóstwo wysiłku i dobrej zabawy w tradycyjnym klimacie Kung Fu. Pozdrowienia dla Marka i wszystkich ćwiczących i mam nadzieje do zobaczenia na kolejnym stażu w Dubiczach.