Penglai 2008
Pod koniec czerwca, nasza skromna czteroosobowa ekipa udała się do Penglai, gdzie mieszka jeden z najlepszych uczniów Mistrza Yu Tianchenga- Lu Yanbo. Da shixiong Lu Yanbo okazał się być niesamowicie ciepłym, mądrym i gościnnym człowiekiem. Od samego początku zadbał, byśmy mogli mieć ze sobą kontakt. W tym miejscu wielkie podziękowania dla Qi Haojie , który był naszym tłumaczem i poświęcał nam wiele czasu (a także dla innych anglojęzycznych przyjaciół). Da shixiong Lu Yanbo przez cały okres naszego pobytu pokazywał nam, jak wygląda prawdziwe życie w Chinach. Zabierał nas do bliskich sobie miejsc oraz poznawał z najbliższymi przyjaciółmi. Uczył nas tradycji oraz kultury własnego kraju a także, jak należy się zachowywać wobec rodziny gong fu i nie tylko. Da shixiong bardzo dba o zachowanie tradycji, sam kolekcjonuje starą broń oraz przechowuje liczące ponad 120 lat kaligrafie.
Nasz pobyt w Penglai zaczeliśmy zatem od zapalenia kadzidełek i złożenia pokłonów przed ołtarzem poświęconym poprzednim pokoleniom mistrzów tanglang. Nastepnego dnia pojechaliśmy na cmentarz by palić papierowe pieniądze oraz odpalić petardy dla mistrza Yu.
Mój starszy brat był bardzo przejęty i zadowolony, ponieważ papierowe pieniądze natychmiast się zapalały i płonęły w wielkim ogniu, co przez Chińczyków odbierane jest jako bardzo dobry znak.
Nasze treningi rozpoczeliśmy trzeciego dnia pobytu. Ćwiczyliśmy codziennie rano o godzinie 5.30 nad morzem (na początku było to trudne doświadczenie, ponieważ już po chwili zbierał się tłumek ciekawskich Chińczyków, którzy z wielką pasją robili nam zdjęcia i na bieżąco komentowali nasz trening). Z czasem przyzwyczailiśmy się do tego i po prostu robiliśmy swoje nie zwracając uwagi na otoczenie. Dodatkowo cztery razy w tygodniu ćwiczyliśmy na placu przed posiadłością mojego brata wspólnie z jego uczniami. Treningi zaczynały się o godzinie 19-stej a kończyły w całkowitej ciemności ok godz. 22-22.30.
Da shixiong okazał się także bardzo dobrym i otwartym nauczycielem. Na wszystkie zadawane pytania udzielał wyczerpujących odpowiedzi i dokonywał licznych prezentacji zastosowań technik modliszki w walce. Lu Yanbo ceni sobie przede wszystkim prostote i skuteczność wykonywanych technik a jego sztuka jest praktyczna i żywa (stale rozwijana i doskonalona)
Będąc w Penglai zrozumiałem, że mamy do czynienia z jednym z ostatnich strażników i nauczycieli autentycznego gong fu modliszki, dlatego byłem bardzo szczęśliwy, że mój starszy brat przyjął nasze zaproszenie i w przyszłym roku przyjedzie do Polski, by kontynuować pracę, którą zapoczątkował Mistrz Yu Tiancheng.


